Scenariusz imprezy z okazji Dnia Ojca

Uczestnicy spotkania: dzieci z klasy III oraz ich ojcowie.

Scenariusz opracowała i przeprowadziła imprezę: mgr Iwona Stankiewicz

Cele:

Sala została udekorowana przed przybyciem ojców. Stoliki zostały ustawione w grupki, tak aby sala stwarzała wrażenie kawiarni. Stoliki przykryte kolorowymi obrusami i udekorowane bukiecikami kwiatów. Na stole zostały postawione talerze ze słodyczami. Każdy tato jest zapraszany do wejścia i częstowany kawą lub herbatą podaną w estetycznych filiżankach. Dzieci siedzą z przodu sali, każde trzyma w ręku piękną czerwoną różę.

Przebieg imprezy

Część I

Wspólny śpiew “Piosenki powitanki”

dziecko I:

Chciałem pójść do szkoły,

Tyś pozwolił Tatko;

Dziś już piszę i czytam,

I rachuję gładko.

Jakże ja Ci za to

dzisiaj podziękuję?

To Ci obiecuję:

Czy w domu, czy w szkole, zawsze i wszędzie,

Syn Twój Tatusiu, grzecznym, skromnym będzie;

A tak pilnym i grzecznym wzrastając w lata,

Stanę się kiedyś pociechą dla Taty.

 

 

 

dziecko II:

Prowadzi mnie do szkoły

dzień po dniu,

nauczył mnie wesołych, dobrych słów,

opatrzy mi kolano, na czas obudzi rano

i pięknych na dobranoc życzy snów.

On jest taki, właśnie taki, mówię wam!

Jakie szczęście, że przy sobie wciąż go mam!

Z nim – bieg po leśnych ścieżkach – deszcz nie deszcz!

Z nim – zjazdy na saneczkach – mocna rzecz!

On jest taki, że po prostu słów mi brak….

Jak przyjaciel, jak kolega, starszy brat.

Z tatą, z moim tatą dobrze mi!

chłopiec I:

Co się tutaj dzieje?

Znów się spotykamy?

To wszystko dla taty? Aaaa… teraz rozumiem.

Ale ja żadnego wierszyka nie umiem!

dziecko:

Nie martw się Tomeczku,

wiersz nie najważniejszy.

Ważne byś dla taty

od dzisiaj był grzeczny.

dziecko:

I o swoim tacie też pomyśl czasami

a zamiast wierszyka zaśpiewaj wraz z nami.

Wspólny śpiew piosenki “Dobrze z tatą iść”

dziecko:

Ach, gdyby nie tata –

powiedz co by było?

Sam zobacz jak smutno wszystkim by się żyło.

dziecko:

Kto by gwoździe wbijał w ścianę?

dziecko:

Ja tam sam wbijałem, ale już przestałem.

dziecko:

Kto by dziury wiercił w ścianie?

dziecko:

Kto żelazko by naprawił?

dziecko:

Kto by pokój wymalował?

I kto meble by przestawił?

dziecko:

Wam tylko śrubki oraz gwoździe w głowie!

Czyj tato gotuje, no kto mi odpowie?

dziecko:

Mój!

Wczoraj obiadek nam taki zrobił:

Makaron – guma i kości z drobiu.

Wszystko sosikiem smacznym polane

(troszeczkę tylko poprzypalane).

Za bardzo to się tym nie najadłam

chociaż dwie porcje sama zjadłam.

Tato wyciągnął wnioski praktyczne,

że te obiady są dietetyczne.

dziecko:

Mój ciągle siedzi przy samochodzie.

Z garażu prawie już nie wychodzi.

Samochód czyści, sprząta, wygładza.

Ale na zewnątrz nie wyprowadza.

Mama obiady nosi, kolacje

I ciągle krzyczy: “Skończ reperacje!

Czy ta syrenka – powiedz – czy ona

jest już ważniejsza nią twoja żona?

Z nią trzeba było iść do ołtarza”.

To właśnie mama tacie powtarza.

dziecko:

I co, skutkuje? Wraca do domu?

 

dziecko:

Owszem, lecz hm… Nie mów nikomu!

Już za 5 minut siedzi w piwnicy.

Motocykl składa tam w tajemnicy.

dziecko:

Mój ciągle siedzi przed telewizorem

rano, w południe, w nocy, wieczorem…

dziecko:

To nie pracuje chyba?

O, rany!

dziecko:

Owszem, pracuje, ale na zmiany.

Wszystko ogląda, wszystko jak leci.

Czy dla dorosłych, czy też dla dzieci.

dziecko:

Twój telewizję ciągle ogląda,

a mój w lusterku się wciąż przegląda!

Ciągle krawaty sobie kupuje,

bo ten źle leży, ten nie pasuje,

w tym – zbyt wzorzyście, w tym – za jaskrawie,

a ten niechcący umoczył w kawie.

Mama już ręce swe załamuje, a tato dalej nowe kupuje.

dziecko:

Co tam krawaty! Co tam krawaty!

Gorzej, gdy nie ma wciąż w domu taty.

Bo, gdy mojemu wolne się zdarzy,

zaraz z wędeczką jest już na plaży.

Czy słońce praży, czy deszczyk kapie,

stoi tak długo, aż rybkę złapie.

Potem niestety – chcemy nie chcemy,

w kółko rybeczki tatusia jemy.

Ości wychodzą już nam uszami.

Ale cóż zrobić mu przykrość mamy?

dziecko:

Mój tatuś ukochany

też jest w rybkach zakochany.

Lecz nie biega on nad rzeczkę,

bo sprytniejszy jest troszeczkę.

On w akwarium je hoduje!

Na moment ich nie odstępuje.

Przygląda się im od rana

a do mamy pieszczotliwie mówi:

“rybko ma kochana”.

dziecko:

Eeee! Co ty Ula, chyba żartujesz?

Mój tato pierze, sprząta, gotuje….

dziecko:

Pierze, gotuje…..

Tak wszystko naraz?

A mój bez przerwy powiada “zaraz”

Zaraz posprzątam, zaraz położę,

zaraz wyniosę, zaraz ułożę,

zaraz odkurzę z chęcią mieszkanie,

i zaraz zrobię córciom śniadanie…

Od tego zaraz mama jest chora

i zaraz musi iść do doktora.

Tata nerwowo wtedy się krząta

i migiem wszystko wkoło posprząta.

dziecko:

To były tylko żarty niewinne!

Nasze rodzinki są całkiem inne!

Nasz tatuś prawie jest wymarzony.

Dobry dla dzieci, dobry dla żony.

A że wad troszkę na karku dźwiga,

to rzecz normalna jest przecież chyba.

dzieci:

Drodzy tatusiowie, wszyscy przyrzekamy:

dziecko:

Że będziemy grzeczni!

Dla ciebie! Dla mamy!

A dzisiaj, tatusiu, przyjmij me życzenia:

dzieci wszystkie razem:

Stu lat w dobrym zdrowiu

i marzeń spełnienia

Wspólny śpiew piosenki “Sto lat”

dziecko:

Czy to zimą, czy to latem –

przez cały rok dbaj o tatę!

Wszędzie i wciąż to pamiętaj!

Zwłaszcza dziś w Dniu Jego Święta.

dziecko:

Ja, rzecz jasna pamiętałem

i talerze pozmywałem,

zbiłem szklankę – znam się na tym…

Tak zacząłem ten Dzień Taty.

dziecko:

Ja też o Tatę zadbałem:

śmieci w kuchni wysypałem…

Tak ogromnie się spieszyłem,

że o próg się przewróciłem!

Lecz je znowu pozbierałem

do wiaderka i pognałem.

dziecko:

Ja troszeczkę znów zaspałem,

ale co zrobić – wiedziałem!

Zbiegłem do sklepiku co żywo

do sklepiku po pieczywo.

Nie dostrzegłem taty w drodze!

Wracam z pełną siatką….

Wchodzę do mieszkania:

na stoliku stos grahamek, rogalików…

Bo, jak co dzień, mój Ojczulek

zadbał, by nie zabrakło bułek!

dziecko:

Cóż? Przygody nieraz mamy,

lecz o tatach pamiętamy.

Czy to zimą, czy to latem –

przez cały rok dbaj o tatę!

dziecko:

Dziś w dniu czerwcowego święta,

niech nie zabraknie nigdzie piękna.

Czy to zimą, czy to latem-

przez rok cały dbaj o tatę!

dziecko:

Bądźmy dla nich tak jak kwiaty,

które tańczą w sercu taty.

Niech żyje długie lata –

nasz przyjaciel TATA! (wszystkie dzieci razem)

dziecko:

Dzisiaj Święto Taty!

Wszyscy pamiętamy,

aby ich pozdrowić

wierszem i kwiatami!

dziecko:

Dzisiaj dzień Taty, mojego Taty

i wszystkich ojców na świecie.

Niosę dla taty z ogródka kwiaty.

Co swoim ojcom niesiecie?

Kwiatka nie macie?

Zarzućcie Tacie na szyję ciepłe ręce,

mówiąc do ucha:

dziecko:

Dzisiaj im przed wakacjami

kolory świata wręczamy:

I miej co dzień – Święto Taty!

dziecko:

Kocham mojego ojca.

Chodzę z ojcem na spacer.

Wtedy jest tylko słońce.

Wtedy nigdy nie płaczę.

Gdy się zepsuje latawiec,

rolki, samochód lub rower,

mój tatuś rower naprawi.

i dalej – ruszaj w drogę!

To tatuś mi opowiada

o gwiazdach i ptakach w obłokach.

Dlatego mojego tatę

tak bardzo, bardzo kocham! (wszystkie dzieci razem)

dziecko:

Jak dobrze z tatą iść przez las.

-Tutaj dębu liść, a tu stary głaz – objaśnia tata.

Jak to dobrze z tatą iść przez pole.

Jak to dobrze z tatą iść przez wieś.

a tam dudni stary młyn – objaśnia tata.

Jak to dobrze z tatą iść przez świat!

dziecko:

Tatę wielkiego rysować trzeba,

choćbyś rysować miał cały dzień.

Niech jak szczyt góry sięga do nieba,

niech jak dąb rzuca ogromny cień.

Tato podobny jest do olbrzyma,

co na ramionach cały dom trzyma,

a że jest droższy ci od skarbu,

namaluj tatę złotą farbą.

dziecko:

Tylu Ojców, tylu tatów –

ile jest na świecie kwiatów….

Każdy w naszym sercu mieszka,

choć nas czasem troszkę beszta.

Dzisiaj Im przed wakacjami

kolory świata wręczamy:

Bądź zawsze w radość bogaty!

Dzieci podchodzą do swoich ojców, wręczają im róże

oraz własnoręcznie wykonane laurki

 

 

 

Dzieci stoją w kole, trzymają się za ręce i śpiewając piosenkę “Co powie tata” poruszają się w takt melodii. Na zakończenie się pięknie kłaniają.

Część II

W tej części dzieci zapraszają swoich ojców do wspólnej zabawy i konkursów.

  1. Czy się rozpoznasz?
  2. Na ścianach zawieszone są portrety ojców namalowane przez dzieci. Zadaniem ojców jest rozpoznanie własnego wizerunku. Portrety ojcowie zabierają ze sobą na pamiątkę.

  3. Czy mnie rozpoznasz?

Do konkursu wybieramy pięciu ojców. Zawiązujemy im oczy. Ich zadaniem jest rozpoznanie własnego dziecka spośród innych.

3.Wykonaj to zadanie.

Do konkursu wybieramy pięciu chętnych ojców. Każdy z nich losuje balon w środku którego jest karteczka z zadaniem, np. zaśpiewaj piosenkę, wykonaj 10 przysiadów, opowiedz dowcip, powiedz jak się nazywa nasza pani, powiedz dokładnie do której klasy chodzi Twoje dziecko.

  1. Kto sprawniejszy?
  2. Do konkursu wybieramy pięciu ojców. Konkurencje wygra ojciec, który najszybciej wbije gwóźdź w drewnianą deseczkę.

  3. Czy mnie dobrze znasz?

W konkursie bierze udział pięciu ojców i pięcioro dzieci. Ojcowie wychodzą za drzwi klasy. Dzieciom zadaje się pytania, np. Jaki masz kolor oczu? Podaj dokładną datę swoich urodzin? Jaką zupę lubisz najbardziej? Wszystkie odpowiedzi są zapisywane. Następnie prosi się ojców do klasy i zadaje się im te same pytania co ich dziecku. porównuje się odpowiedzi.

Literatura;

1. R. Przymus, Inscenizacje pełne radości dla klas 1 – 3, Wydawnictwo Juka, Łódź 1995